wtorek, 21 czerwca 2016

Dziś meczu nie będzie, czyli jak wybić mężczyźnie z głowy oglądanie meczu w domu

Witam.

Mamy już końcówkę czerwca, a zarazem pierwszy dzień lata. Na zewnątrz cieplutko, piękne słońce. W głowie tyle planów na wolny dzień. Można by iść na spacer, pojechać na zakupy czy iść na miasto na obiad. Można też pojechać do znajomych w odwiedziny. Kiedy tylko dowiadujesz się o wolnym dniu, snujesz w głowie dziesiątki czy setki planów. I nadchodzi moment, w którym o swoich planach opowiadasz swojej drugiej połówce. Oczekujesz entuzjazmu z jego strony, albo chociaż akceptacji. Jednak rzeczywistość brutalnie zderza się z oczekiwaniami, i jedyne co słyszysz "przecież dzisiaj jest mecz". No tak, w głowie masz już tylko wizję włączonego telewizora, butelek piwa, czipsów i głośnych emocji. Zero spacerów, seriali, lodów na mieście. Nie, nie, nie. Tak nie może być, prawda? Pokaż, jak bardzo nie podoba Ci się to całe Euro. Jak bardzo cierpisz kiedy w telewizji przez 90 minut leci mecz.

Jak wybić mężczyźnie z głowy oglądanie meczu? 

Włącz film na komputerze

Tylko nie zakładaj słuchawek. Nie chce Ci włączyć serialu w telewizji? Ok, odpal komputer. Włącz sobie film, albo chociaż oglądaj filmiki na YT. Możesz nawet zacząć śpiewać, kiedy będą Twoje ulubione piosenki. Pamiętaj, żeby jak najskuteczniej zagłuszać telewizję. 

Pora na sprzątanie

Chce oglądać ten mecz? No dobra, ale kto powiedział, że Ty musisz razem z nim? Przecież mecz to idealny czas na sprzątanie. Proponuję zacząć od wycierania kurzu z telewizora i wokół niego, sprzątania szafek pod telewizorem, możesz też przetrzeć obrazki, które wiszą nad TV. Nie zapomnij odkurzyć i umyć podłogi. 

Zapomnij schować piwo do lodówki

Twój ukochany kupił sobie piwo i włożył je do lodówki? Poukładaj rzeczy w lodówce i wyjmij piwo, które następnie zapomnisz schować ponownie. Kiedy będzie chciał je wyjąć, zobaczy, że nie było na nie miejsca, i stoją na zewnątrz. Trudno. Jak raz nie wypije piwa to świat mu się nie zawali, prawda? Albo wypije ciepłe. Zimne szkodzi na gardło.


Zaplanuj wizytę mamy

To też dobra opcja. Zaproś swoją mamę na obiad/kolację do Was do domu. Pewnie taty nie uda Ci się zwerbować, bo będzie oglądał mecz. Ale mamusia, podobnie jak Ty, nie będzie miała co robić podczas meczu. Możecie więc razem spędzić czas u Was w domu, i głośno plotkować w pokoju gdzie jest telewizor.

Albo chociaż wizytę koleżanek

Możesz też zaprosić kilka koleżanek. Zróbcie mini babski wieczór, nawet w pokoju obok. Tylko koniecznie tak, żeby wszystko było słychać.

Obejrzyj mecz z nim

Możesz też oglądać mecz ze swoim ukochanym. Tylko jak tu oglądać, kiedy nawet nie wiesz kto jest kto? Podobno kto pyta nie błądzi, więc pytaj. O wszystko. Zacznij od tego, którzy to "nasi". Co to spalony, jak nazywa się ten przystojny piłkarz, co to aut, co to faul. Możesz też głośno komentować i cieszyć się z gola... tylko tego, co padł do innej bramki niż trzeba.

Te rady, to duża nadzieja na to, że nie będziecie musiały oglądać meczów. Spora szansa, że na następnym meczu telewizor, jak i całe mieszkanie będzie tylko dla Ciebie. Twój ukochany ucieknie do kolegów. I prawdopodobnie nie będzie chciał obejrzeć z Tobą żadnego meczu. Wyobrażasz to sobie? Żadnego meczu więcej?

*Post pisany z przymrużeniem oka. Oczywiście, nie polecam stosowania tych rad, chyba, że naprawdę chcecie ogromną awanturę. Mecze nie są takie straszne i wytrwale oglądam je z narzeczonym. Polecam oglądać je z drugą połówką. Zyskacie w jego oczach, zwłaszcza jak powiecie, że wiecie co to spalony ;) 



biało czerwony deser na mecz

biało czerwony deser na mecz

Oglądacie mecze? Kibicujecie "naszym"? Jak myślicie, daleko zajdziemy na Euro? ;)

Pozdrawiam
Czekoladowa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz