wtorek, 5 stycznia 2016

Niekosmetyczni ulubieńcy 2015

Witam.

Rok 2015 zakończył się już kilka dni temu, toteż czas najwyższy na przedstawienie moich niekosmetycznych ulubieńców 2015 roku. Są to rzeczy, które wyjątkowo skradły moje serce. Jesteście ciekawi co takiego odkryłam w zeszłym roku? Zapraszam do czytania dalej.



1. Zaparzacze do herbaty
Jestem niezwykłą herbaciarą, tego nie da się ukryć. W domu mam liczne zbiory różnego rodzaju herbat. Prawie jak w herbaciarni. Najwięcej jednak mam herbat liściastych, które są moim zdaniem najlepsze. Z tego powodu potrzebowałam zaparzacza do herbaty. Co prawda jakieś tam zaparzacze w domu były, ale swoje już przeszły. Marzyły mi się takie wymyślne zaparzacze w różnych kształtach. Szukałam, szukałam i w końcu znalazłam je w ofercie Biedronki. Nie mogłam się zdecydować kupiłam 3. Są wspaniałe i świetnie się prezentują. Z pewnością stały się moim hitem, zwłaszcza, że tak długo ich szukałam.

2. Butelka Bobble
O butelce już pisałam w tym poście, dlatego nie będę się powtarzać. Powtórzę tylko, że stała się moim ulubieńcem, i bez niej już się nie ruszam.

3. Szary sweterek
Na ten sweterek ze Stradivarius'a polowałam od zeszłego roku. Tylko nigdy nie miałam czasu, aby po niego pójść. Kiedy zobaczyłam go w sklepach w tym roku, postanowiłam, że tym razem go kupię. Skorzystałam z okazji Czarnego Piątku i pobiegłam do sklepu. Muszę powiedzieć, że pokochałam ten sweterek. Zresztą nie tylko ja. Podbił serce mojej przyjaciółce, jej teściowej oraz mamie koleżanki.
Myślę jednak nad przyszyciem do niego małego zatrzasku, aby był zapinany. Albo o dodaniu cienkiego paska.

4. Fajne Baby
To, że kocham słodycze wiedzą już chyba wszyscy. Kiedy zobaczyłam, że w moim mieście otwarto miejsce z babeczkami Fajne Baby, musiałam się tam wybrać. Moim oczom ukazały sie przepiękne babeczki w różnych smakach i kolorach. Do tego za każdym razem, kiedy przychodzę, zastaję inne smaki babeczek. Ponadto mają wspaniałą promocję, w której można wygrać gratisową babeczkę, kawę lub zniżkę. Mnie się już udało kilka razy.
Na stronie na facebook'u można zobaczyć jakie piękne torty robią. Chyba będę tam zamawiała tort na ślub ;)
Polecam :D

5. Woski zapachowe
Muszę przyznać, że z całej kolekcji wosków, które posiadam, najbliższe stały mi się woski Kringle Candle. Pierwszy ich wosk kupiłam podczas wypadu do Warszawy. Wosk o zapachu Grey'a. Ciekawy męski zapach. Piękny. Intensywny i długotrwały. Z czasem zaczęły pojawiać się w trójmieście, więc kupiłam kolejne. Najpiękniejsze to chyba zapach maków i limonkowy. Również intensywne i długotrwałe.


To chyba już wszyscy moi główni ulubieńcy 2015 roku.
A co podbiło Wasze serca w zeszłym roku? Mieliście któreś z przedstawionych przeze mnie rzeczy?
Zapraszam również na post o kosmetycznych ulubieńcach, który pojawi się niebawem.

Miłego dnia.
Czekoladowa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz