czwartek, 31 grudnia 2015

Podsumowanie 2015

Witam w ostatnim dniu roku.

W związku z tym, że za kilka godzin nastąpi rok 2016, czas na podsumowanie tego, co się już kończy, czyli 2015 roku. Cały ten rok był dla mnie bardzo ciekawy. Zleciał jednak niezwykle szybko, w zasadzie to wciąż pamiętam poprzedniego Sylwestra jakby to było wczoraj. A minął okrągły rok. Kiedy? Nie mam pojęcia. Mam jednak nadzieję, że kolejny będzie równie miło przeżyty jak ten.





Na początku roku wybraliśmy się do Wrocławia na walentynki. Przepiękne miasto. Wiem, że z pewnością tam wrócimy. Gdybym miała wybrać najpiękniejsze miasto w Polsce, nie mogłabym  się zdecydować pomiędzy Gdynią, a Wrocławiem. Dwa najpiękniejsze miasta, a zarazem dwa zupełnie różne. Oczywiście zawiesiliśmy kłódkę na moście Tumskim. ;)



W maju wybrałyśmy się na obóz naukowy na Hel. Spędziłam cudowny tydzień z najwspanialszymi dziewczynami ze studiów. Tęsknię za tym czasem, zwłaszcza, że te studia już skończyłam. To była wspaniała okazja do pożegnania się, a zarazem wspaniała przygoda w fokarium, w którym miałyśmy okazję pracować. Foczki bardzo się z nami zaprzyjaźniły i były bardzo ciekawe dlaczego "grzebiemy" w ich wodzie. Za foczkami również tęsknię, zwłaszcza tymi najmniejszymi. 

W czerwcu udało mi się obronić pracę dyplomową. A co za tym idzie, dołączyłam do osób z wykształceniem wyższym. 
W tym miesiącu pojechaliśmy również na wakacje w Tatry. Uwielbiam to miejsce. O ile samo Zakopane nie robi na mnie wrażenia, tak Tatry są przepiękne. Z pewnością nie był to nasz ostatni wyjazd tam. 

W lipcu odwiedziliśmy stolicę Polski. Niestety tylko na jeden dzień, dlatego nie udało się zwiedzić całego miasta.

W sierpniu założyłam bloga. Samo założenie jednak nie równało się z pisaniem. Brakowało motywacji i czytelników. Z czasem jednak zaczęłam przelewać tutaj myśli, i licznik odwiedzin się zwiększa. Dziękuję za każde wejście i każdy komentarz. Za każdą sekundę spędzoną na moim blogu. To daje niezwykłą motywację i jest dla mnie bardzo ważne. Dziękuję.

We wrześniu spontanicznie wybraliśmy się do Londynu. W odwiedziny do rodzinki. Niestety nie udało się zbyt wiele zwiedzić, ale spacer po centrum mamy zaliczony.
Wrzesień był również miesiącem remontu. Zrobiliśmy porządny remont naszego pokoju, Wraz z nowym wystrojem pokoju, doczekałam się swojej ukochanej toaletki. Dziękuję P. za wyrozumiałość, że toaletka musi znajdować się w naszym pokoju.


Niestety musiałam pożegnać się ze swoim 15 letnim czworonożnym przyjacielem. Był ze mną od 7 roku życia. :(

W listopadzie zaczęła się moja przygoda z copywritingiem. Na razie to tylko przygoda, z czasem zamierzam się rozwinąć w tym kierunku. 
Pojawił się również pomysł założenia własnego biznesu. Na razie jednak dajemy czas pomysłowi, aby w nas "dojrzał". 

W grudniu przeżyliśmy naszą pierwszą wspólną wigilię. Wspólne dzielenie się opłatkiem. Barszcz przy jednym stole. Jedna choinka.Wiecie, razem. Mimo, że nasz związek ma dużo dłuższy staż. 

A dziś czeka nas piąty wspólny Sylwester.



Życzę Wam, aby kolejny rok życia był jeszcze lepszy od poprzednich. Abyście mieli wytrwałość do spełniania marzeń, i przede wszystkim nie bali się marzyć. Wszystkim blogującym osobom życzę jak największej ilości wpisów, lajków i czytelników. I weny do pisania postów. Wszystkim życzę  również pomyślności w życiu prywatnym. 

Czekoladowa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz