poniedziałek, 28 grudnia 2015

Co postanowiłam na 2016 rok?

Witam serdecznie po Świętach.

Mam nadzieję, że Święta minęły spokojnie oraz, że świąteczny czas spędziliście w gronie najbliższych. Niestety, Święta już minęły, a co raz bliżej nam do Nowego Roku. Nowy Rok wiąże się z nowymi postanowieniami, planami i celami, toteż dzisiejszy post będzie właśnie o moich postanowieniach.




Co roku właśnie w czasie Świąt zastanawiam się, jakie postanowienia noworoczne sobie założyć. Z ich realizacją różnie bywało. Podejrzewam, że powodem było to, że ich nigdzie nie zapisywałam. Dzisiaj już wiem, że w realizacji zadań pomaga ich zapisanie. Kiedy masz przed sobą zapisane słowa, jakoś bardziej trafiają do mózgu, niż te wypowiedziane wyłącznie w myślach.
Dlatego te na 2016 rok postanowiłam zapisać. I to tutaj, na blogu. Tu, gdzie będą przeczytane, Przez większą lub mniejszą ilość osób, ale będą. A to zobowiązuje mnie samą do wywiązania się z nich.
Nigdy nie zakładałam sobie wielu postanowień i tak też jest w tym roku. Na 2016 rok mam 4 główne postanowienia. 

1. Kupować mniej kosmetyków
Do tej pory wychodziłam z założenia, że kosmetyków nigdy dość. Jednak przyglądając się moim łazienkowym zasobom, doszłam do wniosku, że chyba się myliłam. Bo po diabli mi 8 żeli pod prysznic czy 6 balsamów do ciała? Przesadziłam. Myślę, że zużyję to co mam (pewnie zejdzie mi na to cały 2016 rok ;o), a później będę kupować to co mi potrzebne. Tak, potrzebne. Bo kolejny żel pod prysznic chyba nie jest potrzebne, mimo, że pachnie pięknie ;) 

2. Ograniczyć słodycze
I to wcale nie dla odchudzania. Myślę, że dla zdrowia. Potrafię pochłonąć naprawdę ogromne ilości słodyczy, a to z pewnością dobrze nie wpływa na moje zdrowie. 2016 będzie rokiem ze zmniejszoną ilością słodkości. 

3. Więcej czytać
O ile w 2014 roku czytałam naprawdę dużo książek , tak w tym troszeczkę je zaniedbałam. Myślę, że to dlatego, że pochłonęła mnie praca dyplomowa. W 2016 roku zamierzam przeczytać przynajmniej 40 książek. Ktoś powie, że to mało. Niektórzy czytają po 100 książek rocznie. Jednak dla pracującej prawie na etat osoby, która przy tym studiuje dziennie na studiach magisterskich, te 40 książek to wcale nie tak mało. Oczywiście jak się uda to na 40 nie poprzestanę. Powoli przygotowuję sobie listę książek, które chcę przeczytać. Już niedługo opublikuję ją na blogu.

Edit:
W związku z wyzwaniem czytelniczym na blogu poligon-domowy zmieniam liczbę na 52 książki. Mam nadzieję, że się uda! ;)

4. Rozwijać bloga
Mój malutki blogasek staje się dla mnie co raz ważniejszy. Z każdym kolejnym wejściem na bloga i każdym kolejnym komentarzem jestem z niego co raz bardziej dumna. A przecież jest taki maleńki, że prawie niewidoczny. Dlatego w 2016 roku chcę go rozwijać, aby rósł na co raz większego bloga. 
A przy okazji pisania na blogu, chcę rozwijać się w copywritingu. Ot, zaczęłam już pisać za pieniążki, mam nadzieję, że w końcu uda mi się pisać teksty za pieniądze.

To już wszystkie moje postanowienia na 2016. Ba, zaczynam od dzisiaj.  A nawet od jeszcze wcześniej, gdyż w zasadzie to kosmetyków nie kupuję już jakiś czas, przynajmniej "na zapas", a i książek na koniec roku jakoś więcej czytam.

A co Wy macie w planach na 2016 rok? Podzielcie się swoimi postanowieniami w komentarzu. 

Pozdrawiam 
Czekoladowa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz